| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Kategorie: Wszystkie | RMP | do góry | filmiki | funny | głęboka głębia | insze | my | piweczko | statystyki
RSS
niedziela, 22 stycznia 2012
baj baj

Nie będę opowiadać bajek, tylko się pożegnam. Niestety, wszelkie postanowienia dotyczące reaktywacji jak zwykle nie wypaliły, poza tym facebook... Wiecie co. Żegnam się zatem z wami, dziękując tym kilku osobom, które tu zaglądają. Miło było :)

18:49, forum_violin
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 listopada 2007
petycja

Wszystkim pięciu czytelnikom mojego bloga donoszę, iż zaraz będę się żalić. Wam. A komuż by innemu?

Czasu na pisanie brak. A jest o czym, bo parę ciekawych rzeczy się przeczytało i refleksjami pragnę się podzielić, i parę rzeczy się usłyszało lub przeżyło, co też warto w świat wypuścić, a tu nijak się nie da. Biedna kobiecina (w sensie, że ja) wraca do domu o porze, w której nawet wampiry do łóżek wracają, czyta ulubione blogi, czasem coś skomentuje, a na pisanie sił nie ma. A jak ma i 5 minut znajdzie, to się strona bloxowa wiesza i pisać się nie da (co, że niby mogę pisać w Wordzie, a potem wkleić, tak? FIGA! Nie po to mam taki bajerancki panel edytorski, żeby z MS wspomagać).

Niniejszym ogłaszam walkę:

My niżej podpisani, zmęczeni nieustanną gonitwą za czasem, śpiący po 4 godziny na dobę, żądamy przedłużenia doby do 30 godzin.

Chcemy mieć czas na zjedzenie choćby dwóch posiłków dziennie; przez siebie ugotowanych z zakupionych przez siebie produktów, w domowym zaciszu.
Chcemy mieć czas na spotkania z bliskimi osobami choć 2 razy w tygodniu; precz z kawami wirtualnymi - żądamy żywego kontaktu z drugim człowiekiem!
Chcemy mieć czas na przeczytanie choć kilkudziesięciu stron książki w tygodniu. Od czytania w tramwaju wzrok się psuje. W domu czasu nie ma. A potem się dziwić, że statystyczny Polak czyta niespełna jedną książkę w ciągu roku...
Chcemy mieć czas na spotkania z rodziną; nie tylko przy okazji Wigilii czy zapalania zniczy na grobach 1 listopada.
Chcemy mieć czas na rozwijanie swoich pasji; kiedy udać się w plener z aparatem fotograficznym? Kiedy wyciągnąć zza szafy zakurzona sztalugę? Kiedy pojechać w skały? Kiedy uzupełnić kolekcję niezwykłych kamieni? Kiedy pójść na ryby?
Chcemy mieć czas na zdrowy sen. Naukowcy mówią, że najefektywniejszy sen trwa 7 godzin. Toż to niemal 1/3 doby!
Chcemy mieć czas na mieszkanie we własnym domu, nie tylko nocowanie. Chcemy cieszyć się obrazami, jakie mamy na ścianach, ulubionym fotelem, herbatą w ulubionym kubku oraz rysunkami zrobionymi przez nasz, które to rysunki wieszamy na lodówkach.
Chcemy mieć czas na życie, na jakie zasługuje normalny człowiek.

Koniec z gonitwą!

Z poważaniem

Violin

Pozwoliłam sobie podpisać petycję jako pierwsza. Zapraszam do kontynuacji. Można przesyłać dalej (niekoniecznie jako łańcuszek). Potem wspólnie pomyślimy gdzie tę petycję wysłać...
01:38, forum_violin , insze
Link Komentarze (8) »
piątek, 07 września 2007
Prz 3, 5-6

10:57, forum_violin , filmiki
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 sierpnia 2007
ubytek

I to bynajmniej nie w uzębieniu. Muszę mieć jakąś dziurę w mózgu, skoro nad przepaścią czuję się jak w raju...

Dwie samotne trasy w Tatrach. Dwie z grupą. Na każdym szlaku dziki tłum.

Wyprawa 1 - Kuźnice > Murowaniec > Kasprowy > Ciemniak > Kiry

Wyprawa 2 - Palenica > Dolina Roztoki > Dolina 5 Stawów Polskich > Świstówka > Morskie Oko > kontemplacja asfaltu do Palenicy

Wyprawa 3 - Palenica > Dolina Roztoki > Dolina 5 Stawów Polskich > Szpiglas > Wrota Chałubińskiego > Morskie Oko > ponowna kontemplacja asfaltu do Palenicy


Wyprawa 4 - Kuźnice > Murowaniec > Zawrat > Świnica > Murowaniec > Kuźnice

Podczas tej ostatniej zdarzyło mi się być świadkiem niegroźnego w skutkach wypadku (ktoś gościa na górze lubi...) - parę metrów w dół na twarz ze Świnicy (kto był ten wie czym grozi potknięcie przy zejściu z tego pięknego szczytu). W sumie nic dziwnego, bo gość (wiek ok. 45 lat, waga coś ok. 100) miał na nogach sandały. Żeby jeszcze turystyczne były - gdzie tam! Kojarzycie sandałki quasi skórzane, jakie zwykle noszą panowie po 70? No, to wyobraźcie sobie coś takiego na wysokości 2550 m n.p.m. Wśród kilkunastu osób, które były na miejscu wypadku w tym czasie tylko ja miałam apteczkę. Pół godziny opatrywania otarć (gość miał szczęście, że twarzą zarył w plecak, który niósł w rękach (gdyby nie to, twarz by mu się wgniotła o skałę), pół godziny opieprzania za buty. Potem oberwało się jeszcze wyżej paru osobom w adidaskach. I atmosferę wyprawy szlag trafił.

A wczoraj jakaś bardzo mądra para zabrała swoje 3-letnie dziecko na Rysy. Bo w burzy się ciekawie idzie.

$(%*($%^&(%&^(!#$)%*$%&^(%&(*(@%$ mać!!!

16:53, forum_violin , do góry
Link Komentarze (2) »
jałmużna

Zasłyszane w przejściu podziemnym przy Galerii Dominikańskiej:

- Ma pan złotówkę?
- Nie mam, kartą płacę.

:D

16:17, forum_violin , funny
Link Dodaj komentarz »
incredible... :)
Najwspanialszy duet świata! 
15:57, forum_violin , filmiki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 lipca 2007
kropla

 

 

Muszę się w końcu nauczyć grać na pianinie...

13:07, forum_violin , filmiki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 czerwca 2007
testament

Być może niektórych zdziwi to, co będzie napisane poniżej, być może niektórych oburzy, być może niektórych zaniepokoi. Niniejszym oświadczam: jestem w pełni władz fizycznych i umysłowych i nie wybieram się na tamten świat. Ale nie znasz dnia ani godziny...

W końcu udało mi się znaleźć coś konkretnego, co określałoby moją opinię na temat moich szczątków doczesnych po tym, jak już staną się szczątkami, a ja nie będę w stanie tej opinii wyrazić z powodu braku tętna i innych oznak życia. No to se wydrukowałam. I w portfelu noszę między kartą do bankomatu a kartą Klubu Nokia. Bo nie znasz dnia ani godziny.

Co by się stało, gdyby przyszło mi nagle i niespodziewanie opuścić ten piękny, acz niekiedy cholernie okrutny świat? Ano niektórym smutno by się zrobiło. I to bardzo. I dużo by było tych niektórych. To, co napisane będzie poniżej można traktować jako moją ostatnią wolę (zanim spiszę ją za parę lat u notariusza jak już się czegoś dorobię), choć absolutnie nie mam zamiaru umierać (co podkreślam uparcie, coby nikt wątpliwości nie miał).

Kochani moi!

Dajcie sobie spokój z żałobą. Ponoć czarny jest modny i wyszczupla, ale bez przesady. Im bardziej kolorowo na pogrzebie tym lepiej.

Pieśni żałobne? A czemu? Przeca dobrze mi się żyło. Mimo, że często łapałam doła bo obrywałam od życia mocno po tyłku, ale żeby od razu czegoś żałować? To czego żałowałam, a mogłam naprawić - naprawiłam. To czego żałowałam, a naprawić nie mogłam - i tak nie naprawię, więc po co się męczyć zamartwianiem? Realizowałam swoje małe cele, które powoli miały mnie doprowadzić do tych większych, a w końcu do tego wielkiego (i mam zamiar ten system działania kontynuować, żeby nie było!). Poznałam masę wspaniałych ludzi. Przeprowadziłam tysiące cudownych rozmów. Wysłałam i odebrałam tysiące ciepłych smsów i maili (listów tradycyjnych setki, większość do Krzyśka ). Miałam tysiące marzeń i snów. Cieszcie się więc choć trochę, bo ja mam się z czego cieszyć.

Chcę być pochowana we Wrocławiu. W tym mieście się urodziłam, to miasto kocham. Nagrobek - zwykła płyta z imieniem, nazwiskiem, datami granicznymi i inskrypcją. Ino jeszcze nie wiem jaką :) Najlepiej byłoby połączyć góry z muzyką, ale jakoś mi jeszcze nic dobrego do głowy nie przyszło (póki co nasuwa mi się tylko znany skądinąd tekst "Boże, nie daj mi umrzeć w dolinach"). Żadnych pomników, pomniczków, ziemi do sadzenia bratków, żadnego zdjęcia. No chyba, że to, ale niedługo już będzie średnio aktualne. A dziwnie będzie, jak na grobie 84-letniej babuni będzie fotka rześkiej 26-latki ;) (choć w tych czasach będzie się pewnie umieszczać filmiki na nagrobkach zamiast zdjęć).

Ma być prosto, skromnie i bez chwastów. Zwykła grafitowa płyta. Bez dziur. A jak już chcecie dawać mi tam moje ulubione kwiatki, to je kładźcie a nie sadźcie.

Powiadomcie tylko kogo trzeba: Diakonię Muzyczną Ruchu Światło - Życie diec. zielonogórsko - gorzowskiej, wrocławskich oo. dominikanów, Gaudium... reszta się rozejdzie. Zresztą, co wam będę mówić, przecież wiecie gdzie i kiedy łaziłam.

Więcej wskazówek chyba nie mam. Rzeczy porozdawajcie, przecież mnie się już nie przydadzą. Trochę tego jest, ale dacie radę.

Najbardziej zależy mi na braku żałoby. Tzn, jeśli ktoś baaaaaardzo chce, to be my guest, ale po co się ze smutkiem obnosić? Zawsze mogę postraszyć po nocach ;)

01:01, forum_violin , insze
Link Komentarze (2) »
bajki

Tęsknię za czasami, kiedy z telewizora nie straszyły Pokemony, tylko uśmiechał się Miś Kolargol, Pankracy i Rumcajs.

Tęsknię za czasami, w których Pixar nie ścigał się z Dreamworks czy lepszy będzie "Shrek", czy "Epoka lodowcowa" czy "Samochody", czy "Roboty", czy "Skok przez płot". Królowała "Piękna i Bestia ", "Mała syrenka " i "Król lew ". Wiele bym dała, żeby w kinie zobaczyć właśnie taką prostą historię w zaledwie dwóch wymiarach.

Ale nie, bo w kinach znowu jakaś "Rodzinka Robinsonów". Wrrr...

 

00:25, forum_violin , insze
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 czerwca 2007
rozmowy telefoniczne

Majsterszyk :D

 

23:06, forum_violin , filmiki
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13